piątek, 28 listopada 2014

Kocham Cię, ale ci tg nie powiem, bo się odsuniesz.


Dziewczyny sorka, że usunęłam tamte roździały, ale za bardzo się pośpieszyłam z Jortini :)
ROŹDZIAŁ 4







Obudziłam się dzisiaj o 9.00, a była sobota. Postanowiłam przejrzeć facebook'a. Sięgnęłam po laptopa.
Zaczęłam przeglądać posty gwiazd ponieważ nie miałam wcześniej znajomych ze znanym wam powodów. 
Moją uwagę przykuły zaproszenia do na fejsie. Byłam zadowolona bo mi wysłali i nie musiałam szukac i  po fejsie. Spojrzałąm na zegarek była 9.30. Słyszałam na dole krzątająca się Olgę. Więc odstawiłam laptopa. Wstałam z łóźka wykonałam wszystkie poranne czynności  ubrałam się w to:

 Po czym zeszłam na dół. Weszłam do kuchni:
O: Dzieńdobry maleńka! Jak się spało?
J: Dobrze, a tb Olgita?
O: Dobrze. Ramallo! Ty tutaj nie masz wstępu! A kysz!- Ganiała go z miotełką uderzając o plecy.
J: Olga do jasnej ciasnej! Co ty wyprawiasz?! O co wy znowu się popśtykaliście?- Wybuchnęlam
O: On mi się nie chce oświadczyć! I pierdzieli ze swoją przestrzenią osobistą!
J: Ludzie ogarnijcie się! Ja muszę lecieć do studia. Pa


Wyszłam z domu i szłam w stronę studia. Wpadł na mnie Jorge.
Jo: Siema! Do studia się wybierasz?
J: Hej No tak do studia. Pablo mi kazał przyjść, ale nie mam pojęcia po co.
Jo: Mi też kazał przyjść i też się dziwie przecież jest weekend, i mamy wolne/
J: Jak dojdziemy to zagadka bd rozwiązana
Jo: No tak .Tini mg cię o coś zapytać?
J: Pewnie. O co chodzi?
Jo: Pewnie ci dziewczyny już mówiły, że jest bal na zakończenie lata...
J: Iiii?
Jo: Czy zgodziłabyś się być moją parą?
J;No spoko.



I dotarliśmy do studia.
P: O jak dobrze, że już jesteście. Sory, że was tu dzisiaj ściągam. Ale Tini dopiero do nas doszła i chciałbym, żebyś jej pomógł w nadrobieniu zaległosci, oczywiście jeżeli to nie żaden klopot.
Jo: Pewnie, że tak. Jeśli tylko Marti Tini się zgodzi.
J: Pewnie, że się zgadzam.




Po wyjściu ze studia:
Jo: Dasz się zaprosić do kina?
J: Pewnie. A  kiedy?
Jo; Mmmm...? Dzisiaj?
J: Ok to o której?
Jo: Mhmmm... Wpadnę po cb o 19.00,
J: To jesteśmy umówieni- I dostałam smsa od Lodo: Hej! Idziesz z nami o 14.00 do Galerii na male zakupy?
Jo: Coś się stało?
J: Nic poprostu dostałam smsa od Lodo.
Jo: I chcesz przełożyć kino tak?
J: Nie no co ty! Jestem z nią umówiona na za 1h. Kurde! Nie wyrobie się! Muszę spadać pa!- I dałam mu buziaka w poli.-Już się szykowałąm do biegu ale złapał mnie za nadgastek
Jo: Stój! Podwiozę cię
J: Ciekawe czym
Jo: Motorem -i wskazał palcem na olbrzymią maszynę
J: Okeey! To musimy sie pośpieszyć i wsiedliśmy na motor.



po kwadransie dotarliśmy na miejsce a to co tam zobaczyłam, mnie zamurowało






sory dziewczyny, że tak długo czekałyście ale zrozumcie szkoła nauka i czasu nie miałam.


Czytasz= Motywujesz= Komentujesz

1 komentarz: